RSS
 

Nowa tożsamość…

18 cze

NederlandOtrzymanie nowego nazwiska, nowej tożsamości, początkowo wydaje się niczym nadzwyczajnym. Jednak pojawia się moment, w którym myślisz koniec – nie ma mnie. Przez pierwsze miesiące przyzwyczajasz się do tej roli. Obawiasz się czegoś, co ci się wymknie spod kontroli. Z czasem zapominasz, stajesz się zupełnie kimś innym. Zaczynasz wierzyć w wymyślona historię twojego życia, twojej zmyślonej przeszłości. Zaczynasz ją nawet rozbudowywać, ubarwiać i upiększać. Po kilku latach mylą ci się twoje istnienia. Do nowego życiorysu zaczynasz wplatać motywy z twojego pierwotnego bytu. Czasami już nie wiesz, co jest prawdą a co fałszem — choć nadal kontrolujesz całość. Czasami śni ci się coś, co jest byłą prawdą. Później chcesz odwiedzić swoja przeszłość jak miejsce swojego dzieciństwa. Chcesz na chwilę wyjechać w świat i zobaczyć jak to wygląda teraz, jak wyglądają ludzie, których znałeś. Chcesz popatrzeć, stojąc gdzieś z boku niewidoczny nierozpoznawalny. Korci cię to i podnieca. Zaczynasz ryzykować. Zobaczyć ich. Co myślą, czy żyją, gdzie są. Ot takie myśli Robinsona na wyspie, z której wie, że nie może wyjechać.

 

Zostaw odpowiedź

 


 
  1. Krysia

    18 grudnia 2015 o godz. 9:08 am

    Jaki jest sens takiej egzystencji ? rozdwojenie jazni ,nie wiem czy ktokolwiek jest w stanie życ normalnie funkcjonowac w takim rozdarciu.Na tozsamość człowieka składa sie nie tylko jego ziemska powłoka ale wszystko co go otaczało,wspomnienia,przezycia,przyjaciele i najbliżsi

     
    • Lampart

      3 stycznia 2016 o godz. 10:26 pm

      Przecież wspomnienia i przeżycia nie znikają, przyjaciele nie są konieczni, podobnie najbliżsi. Taka tok myślenia może prowadzić do kolejnego pytania; jaki jest sens życia wszystkich zwierząt? Czy ich egzystencja jest bez sensu? Nie mają przyjaciół i najbliższych – czy istnieją bez sensu? Nie sądzę…

       
 
error: Content is protected !!