RSS
 

Niespodziewany gość…

22 kwi

Niespodziewany gość…

DSC_0114

Dzień, jak co dzień, jakieś wiosenne prace domowe, sprzątanie wokół domu, następnie wyprawa do lasu po szczepki pigwowców. Nawet jakoś szło, krzaki udawały się rozdzielić bez większych trudności, byłem własnie przy dziesiątym, kiedy obok stanął pies. Wyłonił się z lasu jak widmo, cicho i niespodziewanie. Stał i patrzył. Mierzyliśmy się wzrokiem. Wyglądał groźnie, wielki, brudny i lekko wychudzony. Zebrałem szczepki i podszedłem. Nie zareagował, nadal stał jak skamieniały. Minąłem go i skierowałem się do samochodu. Odwrócił się i zrobił kilka kroków w moja stronę. Włożyłem zdobycz do bagażnika,  zawołałem w jego stronę. Podszedł na wyciągnięcie ręki. Zacząłem mu się przyglądać. Ze zdziwieniem stwierdziłem, że to młody góra siedmiomiesięczny, rasowy owczarek niemiecki. Patrzył na mnie tymi swoimi ślepiami i nie wiedziałem, czy jest przychylnie nastawiony,DSC_0110 czy też siedzi w nim jakieś złośliwy diabeł. Otworzyłem drzwi samochodu i chciałem już odjechać jednak coś mnie zatrzymało. Wysiadłem podszedłem: „siad” zakomenderowałem. Pies wykonał polecenie. Daj łapę – również posłusznie podniósł wielkie kosmate łapsko. Rozejrzałem się dookoła, nikogo jak okiem sięgnąć. Wsiadłem do samochodu i ruszyłem, widziałem w lusterku, że lekkim truchtem biegnie za samochodem po polnej drodze, zatrzymał się dopiero, kiedy wjechałem do wsi. Wszedłem na jedno z podwórek – gospodarz z uśmiechem spojrzał na mnie. Zapytałem, kto tu ma wilczury we wsi. Okazało się , że jedynym jest on i obydwa ma na podwórku.

– Panie, tu co rusz jakiś pies się wałęsa, ludzie wyrzucają do lasu.

DSCN2801Podjechałem w miejsce, gdzie została znajda. Nie wiele się namyślając, otworzyłem tylne drzwi, podszedłem do psa, objąłem wokół łap i podniosłem. Nie oponował. Wsadziłem na tylne siedzenie. W domu wszedłem z nim pod prysznic, śmierdział niemiłosiernie. Od tego czasu mija już drugi tydzień. Rozwieszone kartki o znalezieniu stworzenia nie przyniosły rezultatu. Dzisiaj, Bajka, bo tak nazwałem suczkę, od przybycia na moje leśne podwórko – nie odstępuje mnie na krok…warujenawet przed łazienką. I tak to w świecie Robinsona na wyspie pojawił się bajkowy Piętaszek.

 

 

 

Zostaw odpowiedź

 


 
  1. ~mag*iczny

    21 marca 2015 o godz. 3:30 pm

    Taki Piętaszek to przyjaciel człowieka , choć on (czlek) nie zawsze na to zasługuje .Jak zostanie , będzie wiernym towarzyszem i strózem.

     
  2. ~Karol

    25 marca 2015 o godz. 5:24 am

    Masz teraz świetnego towarzysza (towarzyszkę :) )
    Widocznie tak miało być i teraz będzie weselej, taka znajda to zazwyczaj przyjaciel do grobowej deski!
    Gratuluję! Musisz go nazwać… Piętaszek jakoś mi się nie klei…może Arnak?

     
  3. ~Karol

    25 marca 2015 o godz. 5:45 am

    Bo Bajka to fajna nazwa,ale jak na owczarka …:) chyba zbyt miękkie.Oczywiście sam zdecydujesz i jak mniemam już Bajka zostanie :))

     
  4. ~słoneczna ona

    26 marca 2015 o godz. 9:10 pm

    Słusznie że została Bajką…..każdy powinien mieć choć jedną……
    Piękna psina, teraz tylko należy Wam życzyć cierpliwości do siebie, hm…no i chyba wyrozumiałości;) kiedy szczeniaka zacznie ponosić:)

     
  5. ~mag*iczny

    31 marca 2015 o godz. 12:15 pm

    to cenna uwaga , bo psa nalezy dobrze ułozyc , zeby byl. nie tylko wierny ale i posłuszny , wtedy wzajemne wspólistnienia będzie jak rytm w muzyce -doskonałe:)

     
  6. ~Jagoda

    4 kwietnia 2015 o godz. 9:10 pm

    Gratuluję wspaniałego prezentu od losu – urodziwa ta Bajka…, która jak sądzę zadomowi się u Ciebie na stałe…

     
    • Lampart

      22 czerwca 2015 o godz. 1:51 pm

      Już się zadomowiła…

       
  7. ~batuta

    15 kwietnia 2015 o godz. 1:44 pm

    Bajka jednym słowem macie oboje teraz swoja bajkę

     
  8. ~quetzal

    15 kwietnia 2015 o godz. 11:08 pm

    Przed laty w stajni mojego ojca żył sobie, pięknie umaszczony o łobuzerskim charakterze źrebak…Miał bardzo wdzięczne imię…Bajka:)

     
  9. Krysia

    18 grudnia 2015 o godz. 9:18 am

    Bajka niestety nie skonczyła sie dobrze.Wiem jak brakuje ci tej psiny,powodzenia

     
 
error: Content is protected !!